To były wyjątkowe obchody Dnia Dziecka!

To były wyjątkowe obchody Dnia Dziecka!
Dziękujemy głównym organizatorom Stołecznemu Samorządowi Polskiemu i Samorządom Polskim XVII i XVIII dzielnicy, że od kilku już lat pamiętają o naszych dzieciach i proponują im zawsze fantastyczną zabawę!
W tym roku za nasze szkolne stoisko i to, co zadziało się przy nim odpowiadała niezastąpiona pani Ela Chrostowska- Horvath .
A działo się bar…dzo dużo! Pani Elu proszę przyjąć nasze najszczersze podziękowania! Porwała Pani wszystkich w wir sportowej zabawy! Moc jest z Panią!
Pani Ela tak oto pisze o tym, co działo się w niedzielę przy naszym stoisku:
Jak głoszą słowa piosenki, ruch jest naszym przyjacielem w dni powszednie i niedziele. https://youtu.be/UAxKbK5TkwE?si=F_PlEDSH_eSPEmtv . Zatem i my nie siedzieliśmy w domu, tylko zorganizowaliśmy rodzinne rozgrywki sportowe.Można było zmierzyć się z samym sobą, wycelować w piramidę z puszek i wygrać pluszaka, prawie jak na strzelnicy w lunaparku.Rywalizacja z innymi polegała m.in. na przeciąganiu liny. Najczęściej siłowaliśmy się rodzice kontra dzieci i o dziwo zawsze młodsze pokolenie było lepsze w tym starciu. Dużą popularnością cieszyły się skoki w workach i tu też młodzi byli górą. Ach ta dzisiejsza młodzież, nie ma na nich mocnych! Chętni dorośli wzięli udział w ćwiczeniach relaksacyjnych, które poprowadziła niezastąpiona Aldona. Oprócz uczty dla ciala, bylo i coś dla ducha tworzenie wielobarwnych wstęg z bibuły, które powiewały na wietrze. Najodważniejsi rodzice wcielili się w postacie z bajek królika Bing i Sky. Dzięki Kasi Balogh mamusie i tatusiowie mieli swoje chwile sławy, okupione kroplami potu, ale uwierzcie było warto! Ciekawam czy zgadniecie kto się przebrał za Binga, a kto za Sky?
Specjalne podziękowania dla Lili Wojnowskiej i jej mamy opiekujacych sie szkolnym stoiskiem pełnym niespodzianek, Ani Maciąg za dizajnerskie worki, dla rodziny Łyczywek za puszki i Aldony Skladanek za poprowadzenie ćwiczeń.
Byłabym zapomniała o zielonym akcencie, w ramach akcji zielono mi rozdawaliśmy aloesy w doniczkach, które zeszły na pniu. To dlatego, że firma, w której teraz pracuję ja i jeszcze 2 mamy z naszej szkoły, chce uczynić świat zieleńszym, zdrowszym i bezpieczniejszym. Trochę się tym mottem zasugerowałam i zastosowałam w praktyce co się dało.
Bo Pięknie żyć – znaczy kochać świat
Pięknie żyć – tak jak żyje ptak
Pięknie żyć – tańczyć tak jak wiatr,
A ziemi życzyć naj, jak najdłuższych lat!